wtorek, 21 stycznia 2014

Miłosc?

7.09.2013.r.                                                                   Drogi Pamiętniku!
Wstałam i rozejrzałam się w koło.Leżałam obok Lavini,powyżej na kocu opierał się o rękę leżąc,chłopak o brązowych włosach,niższego wzrostu patrzący na mnie tak jakbym była jego miłością.Poczułam się wyjątkowa,wreszcie wyróżniona z tłumu "wspaniałych uczennic".Uśmiechnęłam się lekko,po czym dodałam z irytacją:
-Długo będziesz się tak na mnie lampił? 
-Chyba nie-odpowiedział mrużąc jedno oko.Czy on kiedyś przestanie byc taki słodki?Chyba zaraz go uduszę jak nie przestanie,nie,nie,nie ja nie mogę kochac.Miłośc psuje oceny,ona mnie zniszczy. Miłosc zrobi ze mnie psychopatkę,ja to wiem.Nie chce tego,obiecałam sobie,że się nigdy nie zakocham,a jednak....te jego oczy,chyba zaraz się w nich utopie.
Po wyszykowaniu wszyscy zaczęli się zbierac. Najpierw wyszli Ron i Tommy.Nie pożegnał się ze mną,no chyba,że się liczy zwykłe pa.Też mi miło -,-  Potem reszta poszła,Lavinia i Betty pomogły mi sprzątac i też wyruszyły do domu.Zostałam sama.Tylko ja i sterta pokłębionych myśli prowadzących do jednego celu pt. "TOMMY." O błagam znikaj precz miłościo,nikt cię tu nie chce,Słysze w głowie głos "ty chcesz,ty mnie pragniesz tak jak jego".O nie,nie ja tym bardziej cię nie chce!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz