piątek, 10 stycznia 2014

Rozpoczecie demoralizacji samej siebie.

Jestem Lucy,mam 16 lat.Moje,życie to sam strach i płacz,uśmiech potrafię miec tylko sztuczny.Wiara wygasła we mnie parę dobrych lat temu,kiedy jeszcze byłam dzieckiem.Moim marzeniem jest byc normalną cukierkową nastolatką,bez mrocznych myśli,pogłębiających się z dnia na dzień.Czy kiedyś odzyskam swoje dzieciństwo,które straciłam w wieku 12 lat? Szczerze wątpię w to.Tego co się stało w moim mózgu nie wyleczy żaden lek,ani psychiatra.To już zostanie we mnie na zawsze.

   3.09.2013 .r.              Drogi Pamiętniku!
Dzisiaj poznałam znajomych Kenta,szybko polubiłam to jaka mogę przy nich byc,całkowicie zapomniałam o tym,że muszę słuchac się mamy i byc w domu o 18:00.U drzwi mojej klatki byłam dopiero o 21:20,co moją mamę w wprawiło w lekkie zaniepokojenie co się ze mną działo,jednak ona zawsze mi ufała i wiedziała,że byłam bezpieczna.Zmęczona ganianiem za Thomasem (znajomym Kenta)położyłam się na łóżku,powoli przebrałam i zasnęłam,nie biorąc pod uwagę,tego,że miałam miec jutro 3 testy oraz prace domowe.
4.09.2013 .r.                Drogi Pamiętniku!
Zaliczyłam dzisiaj pierwszą jedynkę w moim życiu,coś się ze mną dzieje,tylko jeszcze nie wiem co.Jak można w wieku 12 lat miec jedynkę?! Jestem totalnym tłukiem,zawstydziłam swoją rodzinę,ale Thomas mi powiedział,że większośc kujonek ma pierwszą jedynkę wcześniej,więc co się przejmuje.Może ma racje,nie muszę się uczyc na samych 6 i 5,może powinnam zacząc bawic się życiem,a nie cały czas wkuwac?Do domu wróciłam o 21:00,żeby już nie wkurzac mamy.
 5.09.2013 .r.                       Drogi Pamiętniku!  
W szkole było ok,oprócz tego,że nie odrobiłam żadnych prac domowych i dostałam z każdego przedmiotu minusa,jeszcze dwa i będę miała jedynki,ale "Od jedynek się przecież nie umrze" Thomas zawsze wie co powiedziec,jest naprawdę wspaniały.Może i jest niższy ode mnie paręnaście centymetrów,ale dla tego nie rośnie,bo pali.Ja nigdy nie spróbuje tego świństwa,chocby miliony ludzi błagało,nie mam zamiaru niszyc sobie płuc.Znowu o 21:01 w domu,minute puźniej,nie jest chyba,aż tak źle :D Przebrałam się szybko,wskoczyłam do wanny i poczołgałam zmęczona do łóżka.Jutro Piątek,nareszcie!



lovyoulongtimee

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz